,,Nic mnie nie uratowało...Żyję"
Minęły już trzy dni od wyjścia z psychiatryka. Nadal czuję się bezsilna i pozbawiona jakichkolwiek chęci do życia. W szpitalu nie zamknęli mnie z powodu tego,że byłam niezrównoważona psychicznie,chociaż jak brać pod uwagę te wszystkie rzeczy,które robiłam,to sama myślę,że jednak nie myślałam jak należy. To już nieważne,najważniejszym powodem zamknięcia mnie w tym chorym miejscu było to,że miałam zaburzenia odżywiania. Tak,wpadłam w sidła anoreksji i zaczęłam to zauważać,gdy było już za późno na jakiekolwiek odwlekania terapii w szpitalu. Kiedy powiedziałam moim rodzicom o tym co czuje,jak bardzo nienawidzę swojego ciała uznali mnie za jakąś zwykłą,zakompleksioną idiotkę. Sama postanowiłam udać się do lekarza i opowiedzieć mu o swoich problemach. Od razu postanowił zamknąć mnie na oddziale 'ciężko chorych'. Czułam się dziwnie kiedy wszystkie pielęgniarki wmuszały we mnie jedzenie. Niekiedy zjadłam jakiś posiłek bez problemu,ale więcej było takich gdzie wariowałam i rzucałam się na wszystkie strony,by tylko jedzenie nie trafiło do mego żołądka.
Tam nikt nie zwracał na nikogo uwagi,każdy zajmował się sobą,tworzył jakieś historię w swoich głowach. Odpowiadało mi to. Nie musiałam się nikomu tłumaczyć z jakiej przyczyny tutaj jestem. W sumie to było raczej wiadome. Wyglądałam jak chodzący trup. Byłam zdecydowanie za chuda.
Do tej pory nie rozumiem dlaczego zachorowałam na anoreksję. Chyba chciałam,żeby moi rodzice w końcu zwrócili na mnie uwagę,chociaż nie jestem tego w stu procentach pewna.
Gdy w końcu przybrałam na wadze i byłam gotowa na to ,by spożywać jedzenie, lekarze uznali mnie za wystarczająco zdrową,bym mogła wyjść ze szpitala. Było mi obojętne gdzie będę. Szpital czy dom,tu i tu czuję się samotna więc nie ma żadnej różnicy.
Przyszedł czas bym zadbała o swoją przyszłość a nie wciąż patrzyła za siebie. Moja przeszłość nie była miłymi wspomnieniami, dlatego zadbam o to by przyszłość była wyjątkowa.
Przynajmniej spróbuje.
Tam nikt nie zwracał na nikogo uwagi,każdy zajmował się sobą,tworzył jakieś historię w swoich głowach. Odpowiadało mi to. Nie musiałam się nikomu tłumaczyć z jakiej przyczyny tutaj jestem. W sumie to było raczej wiadome. Wyglądałam jak chodzący trup. Byłam zdecydowanie za chuda.
Do tej pory nie rozumiem dlaczego zachorowałam na anoreksję. Chyba chciałam,żeby moi rodzice w końcu zwrócili na mnie uwagę,chociaż nie jestem tego w stu procentach pewna.
Gdy w końcu przybrałam na wadze i byłam gotowa na to ,by spożywać jedzenie, lekarze uznali mnie za wystarczająco zdrową,bym mogła wyjść ze szpitala. Było mi obojętne gdzie będę. Szpital czy dom,tu i tu czuję się samotna więc nie ma żadnej różnicy.
Przyszedł czas bym zadbała o swoją przyszłość a nie wciąż patrzyła za siebie. Moja przeszłość nie była miłymi wspomnieniami, dlatego zadbam o to by przyszłość była wyjątkowa.
Przynajmniej spróbuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz